Sosabowski     Virtuti  Orzel
commemorating the history of the family
General Stanisław Sosabowski

General brygady Stanisław Franciszek Sosabowski (1892-1967)

autorzy Bartlomiej Marcinkowski i Stanisław Sosabowski III

General Stanisław Franciszek Sosabowski, jeden z najwybitniejszych zolnierzy w historii polskiej wojskowosci, urodzil sie 8 maja 1892 roku w Stanislawowie. Tam tez ukonczyl szkole powszechna i gimnazjum. Wczesna smierc ojca (1904) spowodowala szybkie wkroczenie w obowiazki, które nie byly znane jego rówiesnikom. Stanisław Sosabowski opiekowal sie trojgiem rodzenstwa, udzielal korepetycji mlodszym kolegom, pomagajac finansowo matce Franciszce, której skromna pensja nie wystarczala na utrzymanie piecioosobowej rodziny.

W 1910 roku S. Sosabowski zdal wzorowo mature. W tym czasie zaangazowal sie w dzialalnosc patriotyczna, byl czlonkiem Druzyny Strzeleckiej. Dzialal tez w Towarzystwie Mlodziezy Polskiej, organizacji grupujacej mlodziez akademicka i szkól srednich.

W 1910 roku w Stanislawowie powstal zalazek Armii Polskiej. Komendantem zostal podchorazy S. Sosabowski pseudonim „Weglarz”. W tym samym roku S. Sosabowski wyjechal do Krakowa na miedzyzaborowy zjazd Mlodziezy Niepodleglosciowej „Zarzewie” i wzial udzial w uroczystosciach odsloniecia pomnika grunwaldzkiego. Tutaj zobaczyl jak przedstawiciele trzech zaborów skladali hold Grunwaldowi, jak uwidocznil sie duch narodu. Sosabowski uwierzyl, ze przyszlosc nalezy do mlodych Polaków, którzy sami moga decydowac o losach ojczyzny. Wkrótce po tym, podjal studia w Wyzszej Szkole Handlowej w Krakowie. Tam prowadzil dzialalnosc niepodleglosciowa.W 1912 roku wrócil do Stanislawowa, gdzie otrzymal nominacje na Komendanta XXIV Druzyny Strzeleckiej. Z okazji tej nominacji koledzy ofiarowali mu pamiatkowa szable, z która nie rozstawal sie do konca sluzby zolnierskiej.

W listopadzie 1911 roku Stanisław Sosabowski zaczal organizowac w Stanislawowie skauting, tworzac druzyne skautowska na bazie oddzialu cwiczebnego. Do roku 1913 pozostawal komendantem, jednak po konflikcie z wladzami okregowymi organizacji Sokól bedacej wspóltwórca skautingu, zlozyl rezygnacje. Krok Sosabowskiego spotkal sie z niezadowoleniem jego podkomendnych, którzy gremialnie poprosili o zwolnienie z obowiazków. Nie zaaprobowal on jednak ich postawy i poprosil o nie rozbijanie skautingu, który byl wazniejszy od osobistych motywów. W efekcie podkomendni zastosowali sie do prosby Sosabowskiego, by po kilku latach w znakomitej wiekszosci zasilic szeregi Druzyn Strzeleckich. W przyszlosci General wielokrotnie wspominal ten czas, jako szkole patriotycznego wychowania, ksztalcenia duszy i pogladów.

W 1913 roku Stanisław Sosabowski rozpoczal obowiazkowa sluzbe w cesarsko – królewskim 58 pulku piechoty w Stanislawowie, otrzymuja stopien chorazego. W 1914 roku trafil na front. Chrzest bojowy przeszedl pod Przemyslem, walczac na froncie poznal codziennosc zolnierskiego zycia: glód, zimno, wszy. Wówczas uksztaltowal w sobie poglady na temat dowodzenia, które realizowal w swojej dalszej sluzbie. Do naczelnych tez zaliczyl to, iz dowódca nigdy nie powinien wymagac wiecej od swoich podopiecznych niz od siebie, a rozkazy wydawac powinien w pierwszej kolejnosci sobie 15 czerwca 1915 roku S. Sosabowski nad rzeka Lesna odniósl rany prawego kolana i zostal skierowany na leczenie do Lublina. Rana unieruchomila kolano na kilka lat.

W 1917 roku Stanisław Sosabowski zawarl zwiazek malzenski z Maria Tokarska. W roku tym przyszedl na swiat ich pierwszy syn- Stanislaw.
W tym czasie Sosabowski byl juz starszym sierzantem, jego piers pokrywaly wszystkie dostepne w korpusie podoficerskim medale za walecznosc. Pomimo braku ukonczenia szkoly podoficerów rezerwy, w oparciu o ukonczony druzyniacki kurs oficerski awansowal na pierwszy stopien oficerski c.k. armii– podporucznika. W 1918 roku awansowal na stopien porucznika Nawiazal pierwsze kontakty z Polakami, czlonkami armii austriackiej oraz z czlonkami Polskiej Organizacji Wojskowej, kierowanymi przez ówczesnego majora Burhardt – Bukackiego.

1 listopada1918 roku, po zakonczeniu wojny, S. Sosabowski rozpoczal sluzbe w Wojsku Polskim. Objal stanowisko kierownika Komisji Likwidacyjnej bylego Generalnego Gubernatorstwa w departamencie gospodarczym w Lublinie, a 15 listopada zostal mianowany na stopien kapitana. Wkrótce po tym kapitan Sosabowski otrzymal przydzial sluzbowy do pracy w Ministerstwie Spraw Wojskowych, na stanowisku delegata Glównego Urzedu Likwidacyjnego. Zajmowal sie wówczas planowaniem rezerw strategicznych. 9 listopada 1920 roku zostal zweryfikowany w stopniu majora. W okresie wojny polsko- bolszewickiej nie walczyl na froncie pomimo, iz zglosil sie na odezwe Rady Obrony Panstwa, celem wyjazdu na front. W opinii z 28 kwietnia 1921 roku ówczesny kierownik w Ministerstwie Spraw Wojskowych general Kazimierz Sosnkowski wskazal, iz Sosabowski nie mógl brac udzialu w wojnie ze wzgledu na brak kompetentnego oficera, który potrafilby przejac jego obowiazki. Zaslugi Sosabowskiego w pracy na rzecz Ministerstwa Spraw Wojskowych ocenil jako równe zaslugom oficera na froncie.

W dniu 28 pazdziernika 1922 roku, dzieki poparciu generala Kazimierza Sosnkowskiego znalazl sie w lawach szkolnych Wyzszej Szkoly Wojennej. W opinii o majorze Stanislawie Sosabowskim, komendant Wyzszej Szkoly Wojennej general Aureli Serda- Teodorski wskazal, iz bedzie on bardzo dobrym pracownikiem pod odpowiednim kierownictwem. Równie ciekawe spostrzezenie na temat Majora mial francuski wykladowca Wyzszej Szkoly Wojennej pulkownik Louis Faury, który opisal go jako dobrego oficera, o zywym umysle, temperamencie, pilnego, posiadajacego rzeczywiste zalety wojskowe. Jako wade Sosabowskiego wskazal nadmierna tendencje do dyskusji i do paradoksu. Wady te jednak nie powinny miec znaczenia przy odpowiednim nadzorze. Wydaje sie, iz obie opinie zawieraja w sobie ukryta tresc, a wskazujaca na trudnosc Sosabowskiego w akceptacji niektórych dowódców. Trudnosc ta mogla wynikac z faktu wysokich wymagan, jakie narzucajac sobie, narzucal równoczesnie swoim podkomendnym i przelozonym. Cecha ta, choc sama popycha do dowodzenia, nie ulatwia pelnienia roli podkomendnego, zwlaszcza w formacjach wojskowych.

Po ukonczeniu nauki w Wyzszej Szkole Wojennej major Sosabowski powrócil do Sztabu Glównego Wojska Polskiego.
W marcu 1928 roku zostal mianowany na podpulkownika. W tym samym roku zakonczyl rehabilitacje i rozpoczal sluzbe w jednostkach liniowych. Poczatkowo objal dowództwo baonu 75 pulku piechoty w Chorzowie, by szybko przejac dowództwo baonu w Rybniku. Tutaj zaczal budowac sie wizerunek surowego dowódcy. Rozpoczynajac w 1929 roku sluzbe na stanowisku Zastepcy Dowódcy 3 Pulku Strzelców Podhalanskich w Bielsku Bialej znany byl juz jako surowy oficer.
W 1930 roku Sosabowski otrzymal rozkaz przeniesienia do Wyzszej Szkoly Wojennej na stanowisko wykladowcy, gdzie objal samodzielnie katedre sluzby sztabu. Jego przelozonym byl general Kutrzeba, który w opinii sluzbowej o Sosabowski pisal; ...oficer o szerokiej wiedzy ogólnej, szczególnie w dziedzinie gospodarczo- ekonomicznej w zastosowaniu obrony Kraju. Duzy temperament i stanowczosc. Inteligencja rozlegla, pracuje szybko i wydajnie, we wspólzyciu trudny z powodu checi narzucania swej woli. Podporzadkowanie sie sprawia mu nieraz trudnosci. Lubi samodzielnosc i odpowiedzialnosc. Bardzo skrupulatny i gospodarczy w sprawach finansowych. Zdrowy i wysportowany. Wybitny oficer.

Szef Sztabu Glównego gen. Waclaw Stachiewicz powierzyl Sosabowskiemu w 1936 roku dowodzenie 9 Pulkiem Piechoty Legionów stacjonujacym w Zamosciu. Zamosc byl miejscem, w którym podpulkownik Sosabowski odniósl sukces zawodowy, doskonale dowodzac jednostka wojskowa. Niestety bylo to tez miejsce tragedii Sosabowskiego.

W 1938 roku wypadkowi ulegl jego starszy syn dobrze zapowiadajacy sie sportowiec Stanislaw, który podczas skoku do wody, w czasie obozu letniego Zawodowej Szkoly Podchorazych, doznal ciezkiego urazu i dopiero po dlugotrwalej rehabilitacji wyszedl ze szpitala. Pózniej, jesienia 8 pazdziernika 1938 roku jego mlodszy syn Jacek- uczen gimnazjum w Zamosciu zginal w wypadku. Fakty te spowodowaly zalamanie psychiczne Stanislawa Sosabowskiego i zdecydowaly o zlozeniu prosby o zmiane przydzialu sluzbowego. Tragiczne wydarzenia zapadly trwale w jego psychice, nie dajac sie zapomniec do ostatnich dni Generala. Ówczesny Minister Spraw Wojskowych, general Tadeusz Kasprzycki zdecydowal o przeniesieniu Sosabowskiego do Warszawy. W poczatkach 1939 roku objal dowództwo stacjonujacego na Cytadeli Warszawskiej 21 Pulku Piechoty „Dzieci Warszawy ”.

Wybuch II Wojny Swiatowej zastal Sosabowskiego, wraz z Pulkiem poza Warszawa. 7 wrzesnia dotarl na jego czele do stolicy, gdzie bral udzial w obronie, az do chwili kapitulacji. Za udzial w walce otrzymal krzyz Virtuti Militari V klasy.
Po kapitulacji, wspólnie z synem zameldowal sie w obozie jenieckim. Jednak po kilku dniach obaj postanowili uciec. Kilka dni pózniej wyjechali z obozu jenieckiego ukryci w karetce.

W listopadzie 1939 roku pulkownik Sosabowski skontaktowal sie z dowódca Sluzby Zwyciestwu Polski pulkownikiem Stefanem Roweckim- Grotem. Na jego polecenie udal sie do Lwowa, celem odtworzenia tamtejszej organizacji konspiracyjnej, która wskutek wsypy rozpadla sie. Nastepnie mial przedostac sie do Rumunii, aby wydobyc zdeponowane tam polskie pieniadze. 21 listopada opuscil Warszawe, pozostawiajac rodzinie kilka tysiecy zlotych jako zabezpieczenie. Za zycia nie dane mu bylo powrócic do stolicy. W Lwowie stwierdzil, iz niemozliwe jest odtworzenie organizacji konspiracyjnej i wyruszyl do Rumunii. Kiedy dotarl na miejsce, otrzymal nowy rozkaz nakazujacy przedostanie sie do Paryza.

22 grudnia 1939 r. zameldowal sie w paryskim hotelu „Regina” generalowi Sikorskiemu. W kilku godzinnej rozmowie z Sikorskim zdal relacje ze stanu podziemnej organizacji wojskowej. Pulkownik byl bodaj pierwszym oficerem, który przybyl do Francji z okupacji niemieckiej i radzieckiej. We Francji zostal przydzielony na stanowisko zastepcy dowódcy tworzonej wlasnie 4 Dywizji Piechoty pod dowództwem gen. Rudolfa Dreszera. Z uwagi na ciagla nieobecnosc generala Dreszera, dowództwo sprawowal w praktyce Sosabowski, on tez dowodzil ewakuacja zolnierzy do Wielkiej Brytanii.

21 czerwca 1940 roku Stanisław Sosabowski dotarl do Wielkiej Brytanii. Samorzutnie zorganizowal 2 Brygade Strzelców, która krótko po sformowaniu rozwiazano, pozostawiajac bez przydzialu kilkuset zolnierzy. Sosabowski utworzyl z nich 4 Kadrowa Brygade Strzelców z miejscem stacjonowania w Elliock w hrabstwie Dumfries. Przyszlosciowym celem 4 Brygady mialo byc prowadzenie zaciagu i szkolenie ochotników pochodzenia polskiego z Kanady i Stanów Zjednoczonych.
23 pazdziernika 1940roku Brygade skierowano na Pólwysep Fife do obrony i obserwacji zatoki Firth of Forth. W tym okresie, z inicjatywy polskiego dowództwa wojskowego, rozpoczeto szkolenie spadochronowe polskich ochotników. Sosabowski zywo zainteresowal sie tym tematem, wysylal najlepszych na szkolenia w brytyjskim osrodku szkolenia spadochronowego w Ringway. Rozpoczeto tez w Brygadzie cwiczenia strzeleckie, narciarskie i wiele innych o charakterze specjalistycznym. Pulkownik Sosabowski wiedzial, ze nie moze byc wylacznym celem jego zolnierzy cwiczenie i doskonalenie umiejetnosci. Celem nadrzednym byla walka w Polsce. Pulkownik rozwazal rózne pomysly, jak najlepiej wykorzystac polski potencjal. Najszybszym, choc najtrudniejszym sposobem bylo dostac sie do kraju desantem spadochronowym. Sosabowski wystapil do Naczelnego Wodza, generala Sikorskiego z planem sformowania pierwszej w dziejach polskiej wojskowosci jednostki powietrzno desantowej. General Sikorki zezwolil na prowadzenie szkolen spadochronowych i budowanie w ramach 4 Brygady nowej struktury, przewidzianej dla jednostki desantowej.

Upór i zdeterminowanie pulkownika Sosabowskiego i jego podkomendnych rozniósl sie wsród wojskowych wladz polskich i angielskich. Jego efektem bylo zorganizowanie 23 wrzesnia 1941 r. pierwszych spadochronowych cwiczen bojowych, które odbyly sie na wzgórzu Kincraig w Szkocji. W przemówieniu po zakonczonych cwiczeniach gen. Sikorski oglosil, iz 4 Brygada Kadrowa staje sie od tej chwili Pierwsza Samodzielna Brygada Spadochronowa, a jej przeznaczeniem jest walka w Polsce.

Decyzja Naczelnego Wodza o utworzeniu brygady spadochronowej wywolala daleko idace pozytywne reperkusje. Zezwolono na ochotniczy zaciag do Brygady i rozpoczeto rekrutacje. Do Brygady trafiali w wiekszosci zolnierze z kategoria zdrowia „C” i bogata kartoteka kar. Ci specyficzni „ochotnicy” byli czesto wybawieniem dla dowódców innych jednostek, którzy mogli pozbyc sie tak zwanego „elementu”. Sosabowski dawal im szanse, udzielajac kredytu zaufania i czyszczac ich kartoteki. Jezeli przewinienia nie powtarzaly sie, zapewnial normalna droge awansu. Faktem jest, ze nikt nie zawiódl i kazdy wykorzystal swoja szanse.
27 kwietnia Naczelny Wódz przydzielil dodatkowo 300 szeregowców i podoficerów do Brygady, dalsze uzupelnienia przyszly w latach 1942-1944. Ta decyzja byla wielka zasluga Sosabowskiego, ale decydujace znaczenie mialo tu zdanie Brytyjczyków w szczególnosci zas generala Fredericka Browninga – dowódcy brytyjskich wojsk spadochronowych, który bardzo interesowal sie polskimi spadochroniarzami. Brytyjskie zainteresowanie brygada, stac sie mialo jej pózniejszym dramatem.
We wrzesniu 1942 roku brytyjskie War Office zatwierdzilo stan etatowy brygady ze 179 oficerami i 2644 podoficerami i szeregowcami.

Dowódca brytyjskich wojsk desantowych gen. Browning cenil polskich spadochroniarzy. Z uwagi na powazne braki kadrowe w brytyjskich formacjach spadochronowych, powzial plan wcielenia Brygady pod swoje dowództwo. Rozpoczely sie intensywne zabiegi i próby uzyskania zgody Sosabowskiego, z którym Browning nawiazal bezposrednie stosunki. Wspólna znajomosc i uznanie dla kunsztu Sosabowskiego zaowocowalo we wrzesniu 1942 roku zlozeniem propozycji utworzenia wspólnej polsko- brytyjskiej dywizji spadochronowej pod dowództwem Stanislawa Sosabowskiego. Przyjecie propozycji oznaczalo niewatpliwy awans i wzrost znaczenia pozycji zawodowej Pulkownika. Anglicy zyskaliby polskich zolnierzy i doskonalego dowódce. Oznaczaloby to z pewnoscia zmiane przeznaczenia bojowego dla polskich spadochroniarzy, co bylo nie do przyjecia dla Sosabowskiego.

Stosunek Browninga do Sosabowskiego ochlodzil sie i ulegl radykalnemu pogorszeniu jesienia 1943 roku, kiedy general Kazimierz Sosnkowski, zgodnie z opinia Sosabowskiego, odmówil Brytyjczykom oddania 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej pod ich rozkazy, a kilka miesiecy po tym zmiany miejsca stacjonowania polskich spadochroniarzy. General Browning zrozumial, iz stanowisko Pulkownika jest niezmienne i nie uzyska sie jego przychylnosci w sprawie zmiany przeznaczenia. Przestal zabiegac o dobre stosunki z Polakami i przeniósl rozgrywke do Londynu. Najpierw anulowano pakt Sikorski – Alan Brooke przewidujacy uzycie Brygady w kraju, nastepnie grozac rozwiazaniem i wcieleniem zolnierzy do Dywizji Pancernej wymuszono na gen. Kazimierzu Sosnkowskim zgode na oddanie Brygady pod dowództwo Sprzymierzonych. Nastapilo to 6 czerwca 1944 roku, w dniu rozpoczecia inwazji Sprzymierzonych na kontynent. General Browning osiagnal cel, do którego zmierzal od powstania 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

W swych rozwazaniach plk. Sosabowski bral pod uwage rózne mozliwosci swojej reakcji na polityke prowadzona przez Brytyjczyków. Jednak grozba rozwiazania z jednej strony i ogrom oraz trud wykonanej pracy z drugiej, byl zbyt duzy, aby bezimiennie go zaprzepascic. Celami nadrzednymi stalo sie zachowanie samodzielnego charakteru Brygady i dazenie do chocby czesciowego jej uzycia w Rzeczpospolitej.

Mozna sie zastanawiac, czy wiara Generala i wynikajaca z niej walka nie byla zwykla naiwnoscia. Wszak Brytyjczycy udzielili srodków na zbudowanie Brygady, dali jej przydzial etatowy i zielone swiatlo do dzialania. Jednoczesnie potrzebowali kazdego zolnierza, w szczególnosci spadochroniarza. Czy zatem dzialania Generala nie byly naiwnym awanturnictwem? Odpowiadajac na to pytanie, nalezy wziac pod uwage to, iz Stanisław Sosabowski byl zolnierzem, nie politykiem. Swoje posuniecia koordynowal z przelozonym, generalem Sosnkowskim, który rozumial i popieral idee Sosabowskiego. Dzialajac po zolniersku, dzialal wedlug jasnych regul i kryteriów, nie pozostawiajac wolnych obszarów i niedomówien. Przyszlosc pokazala, iz dzialanie polityczne innych polskich dowódców i notabli takze nie przyniosly efektu. Mozna byc pewnym, iz niczego nie zmieniloby nawet objecie przez Sosabowskiego w 1942 roku dowództwa brytyjskiej dywizji spadochronowej wedlug planów general Browninga. Dowodzenie to zapewniloby ogromne wplywy w Polskich Silach Zbrojnych Stanislawowi Sosabowskiemu i kariere takze po wojnie, nie zmieniloby jednak niczego w kwestii uzycia Polaków w desancie do Polski. Inna postawa Sosabowskiego i rezygnacja z idei ze wzgledu na tzw. realizm polityczny nie przynioslaby niczego.
Obok zakonczonej przegrana batalii o przeznaczenie spadochroniarzy toczylo sie zycie w okupowanej Polsce, która liczyla na pomoc Brygady w trakcie zrywu powstanczego. Ludnosc Warszawy ofiarowala Brygadzie sztandar. Wreczono go 15 czerwca 1944 roku, w dziewiec dni po tym jak stalo sie jasne, ze nie Warszawe beda wyzwalac zolnierze Sosabowskiego. Takze 15 czerwca 1944 roku, podczas uroczystosci wreczenia sztandaru, niejako na oslode- Stanisław Sosabowski zostal mianowany na stopien generala brygady. Wezyki generalskie otrzymal od swoich zolnierzy, którzy wykonali je z zoldowych szylingów. Wzruszenie generala bylo tym wieksze, ze znal swoja opinie surowego i wymagajacego przelozonego. Awans i postawa zolnierzy nie oslodzily jednak goryczy wcielenia pod dowództwo brytyjskie.
Czerwiec 1944 roku byl okresem bardzo nieszczesliwym dla Generala. Pomimo, iz otrzymal zasluzony awans, legla w gruzach idea najwazniejszego przedsiewziecia, jakiego podjal sie w swym zyciu zawodowym. Glównym powodem zbudowania brygady spadochronowej bylo jej uzycie w Rzeczpospolitej. Haslo „Najkrótsza droga” bylo wbudowane w idee tej Brygady. To dla tego hasla ludzie czesto piecdziesiecioletni poddawali sie morderczemu rygorowi, który jest trudny do wytrzymania dla mlodych. To dla tej idei General poswiecil trzy lata swojego zycia. Niestety Sprzymierzeni nie wzieli tego pod uwage.

W dniu 13 sierpnia 1944 roku zolnierze Brygady, widzac brak pomocy dla Powstania Warszawskiego ze strony Aliantów, w spontanicznym odruchu odmówili przyjecia posilku. General zameldowal o tym Naczelnemu Wodzowi, celem nadania sprawie rozglosu. Nikogo nie ukaral, samemu solidaryzujac sie ze swoimi podkomendnymi.
Na poczatku wrzesnia 1944 roku linia bojowa 21 Brytyjskiej Grupy Armii generala Montgomery`ego, w sklad której wchodzila 2 Brytyjska Armia i Dywizja Pancerna pod dowództwem generala Maczka ustabilizowala sie na pograniczu belgijsko- holenderskim wzdluz kanalów Alberta i Escaut. Nadmiernie wydluzone linie zaopatrywania poprzez zniszczona Francje powodowaly zatrzymanie sie Sprzymierzonych. General Montgomery powzial wówczas plan strategicznej operacji desantowo- ladowej, która miala przyniesc przelom w dzialaniach wojennych i przyspieszyc zakonczenie wojny. Wychodzac z blednego zalozenia, iz Niemcy nie posiadaja odpowiednich srodków i nie beda stawiac zdecydowanego oporu, postanowil przy pomocy korpusu powietrznego opanowac teren oddzielajacy linie jego wojsk od Arnhem. W desancie miala wziac udzial miedzy innymi 1 Brytyjska Dywizja Powietrzna, z podlegla operacyjnie 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa.

Zaplanowana na 8 wrzesnia 1944 roku operacje pod kryptonimem „Market- Garden”, pod wplywem krytyki Sosabowskiego przekladano dwukrotnie, by 17 wrzesnia, w rocznice agresji sowieckiej na Polske, wreszcie ja rozpoczac. Wylot polskiej Brygady ustalono na godzine czternasta 21 wrzesnia1944 roku. General Sosabowski podjal decyzje, iz zrezygnuje z zalecanej bezpieczniejszej formy przerzutu do Holandii szybowcem. Wraz ze swoimi zolnierzami stal w szeregu i wykonywal polecenia dowódcy zrzutu spadochronowego porucznika Dyrdy. Dowódca Brygady mial wówczas 51 lat, co dla spadochroniarza jest wiekiem podeszlym.

Operacja „Market- Garden” zakonczyla sie w dniu 26 wrzesnia 1944 roku wielkimi stratami Sprzymierzonych. Glównym powodem, byl brak rozpoznania wywiadowczego, zla koordynacja dzialan wojskowych, brak lacznosci i po prostu zle dowodzenie Sprzymierzonych. Dobremu dowodzeniu i szczesciu Sosabowskiego, wreszcie swietnemu przygotowaniu spadochroniarzy nalezy zawdzieczac to, ze zaledwie 23% sposród nich zostalo rannych lub zabitych, a okolo osiemdziesieciu wzieto do niewoli, z czego 2/3 bylo rannych .

General Stanisław Sosabowski otrzymal zamiast spodziewanego Virtuti Militari IV klasy zaledwie Krzyz Walecznych. Prezydent Rzeczpospolitej nie przybyl na uroczystosc wreczenia odznaczen do 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Rzad brytyjski przyznal jednoczesnie generalom Urquhartowi i Browningowi wreczany przez króla Jerzego VI Order Lazni, jedno z najwyzszych odznaczen. Mozna bylo z tego odczytac, iz nie z winy dowódców brytyjskich operacja sie nie powiodla. Byl to znak tego, iz Brytyjczycy zamierzali znalezc „kozla ofiarnego” odpowiedzialnego za niepowodzenie akcji.

W dniu 4 listopada 1944 roku do Sosabowskiego dotarl rozkaz z dowództwa Brytyjskiego Korpusu Powietrznego podporzadkowujacy, celem wzmocnienia, polska Brygade dowódcy 1 Brytyjskiej Dywizji Powietrznej. Decyzja ta powodowala odebranie samodzielnego charakteru 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej, który byl zagwarantowany etatem brytyjskim. General zwrócil sie do Szefa Sztabu Naczelnego Wodza, generala Kopanskiego z prosba o interwencje. W jej wyniku w dniu 22 listopada wycofano rozkaz z 4 listopada. Niezaleznosc polskiego oddzialu zostala zachowana. Jednoczesnie przestala istniec 1 Brytyjska Dywizja Powietrzna, która poniosla ogromne straty pod Arnhem i z powodu braku ochotników nie potrafila uzupelnic swoich szeregów.

Dla generala Browninga bylo to zbyt wiele. Kolejny raz na jego drodze stanal gen. Sosabowski i kolejny raz zniweczyl jego plany. Byla to przyslowiowa kropla, która przelala czare i spowodowala podjecie przez Browninga kroków majacych na celu pozbycie sie problemu „krnabrnego” polskiego generala. W dniu 20 listopada 1944 roku general Browning zlozyl raport Szefowi Sztabu Imperialnego, generalowi Roaldowi Weeksowi, w którym przedstawil zarzuty dotyczace polskiego dowódcy. Wskazal, iz Sosabowski juz na etapie szkolenia, nie byl w stanie dostosowac sie do poziomu dowódcy brygady. Zarzucal calkowity brak elastycznosci i nieumiejetnosc zrozumienia pilnosci przeprowadzenia operacji „Market Garden”. W czasie bitwy mial wedlug Browninga targowac sie i unikac zaangazowania w walke. Przedstawiajac swoje zarzuty brytyjski dowódca prosil o spowodowanie zmiany na stanowisku dowódcy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej i zastapienie generala Sosabowskiego mlodszym, bardziej „gietkim” oficerem.

Zarzuty Browninga uznac nalezy za calkowicie absurdalne. Po pierwsze general Browning stwierdza, iz Sosabowski juz na etapie szkolenia byl nieprzydatny do pelnienia funkcji dowódcy brygady. W kontekscie jego propozycji z 1942 roku, aby to Polak objal dowództwo wspólnej dywizji brytyjsko- polskiej zarzut ten jest calkowicie bezpodstawny. Dalej general Browning zarzuca brak zrozumienia dla pilnosci przeprowadzenia operacji Sprzymierzonych. Stwierdzic nalezy, ze Sosabowski rzeczywiscie nie byl zwolennikiem pospiechu w przygotowaniach. Jednak dzieki jego krytyce odwolano pierwszy, calkowicie zle przygotowany plan operacji. Jak okazalo sie pózniej, a co przyznal general Montgomery, to wlasnie Brytyjczycy popelnili blad polegajacy na tym, ze z jednej strony przygotowali operacje w pospiechu nie uwzgledniajac wszystkich zagrozen, drugiej zas, w trakcie samej operacji nie docenili potrzeby szybkosci prowadzeniu dzialan, jako elementu niezbednego dla wygrania bitwy. Zarzut targowania i unikania walki przez dowódce 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej mozna takze w latwy sposób odeprzec. Kazde zlecone przez brytyjskich dowódców zadanie polscy zolnierze starali sie wykonac najlepiej jak potrafili. Klopoty z wykonaniem zadan podczas operacji „Market- Garden” wynikaly przede wszystkim z braku srodków, których zapewnienie lezalo w gestii brytyjskiej. Bezposrednie zaangazowanie Sosabowskiego oraz podleglych mu spadochroniarzy, pozwolilo uratowac zycie wielu zolnierzy Sprzymierzonych.

W tym kontekscie zarzuty generala Browninga staja sie najzwyklejszym poszukiwaniem „kozla ofiarnego” i elementem zemsty osobistej na „krnabrnym” generale. Jednoczesnie sa kolejna próba ingerencji i narzucenia gotowych rozwiazan naczelnym wladzom polskim. Nie bylo juz generala Sosnkowskiego, który bronilby polskiego dowódcy. 2 grudnia 1944 roku general Kopanski wezwal do siebie generala Sosabowskiego przedstawiajac mu list Browninga. Nastepnie stwierdzil, iz pomimo ewentualnej krzywdy osobistej, Sosabowski powinien odejsc z dotychczas zajmowanego stanowiska.
7 grudnia 1944 roku, prezydent Raczkiewicz w rozmowie z Sosabowskim wyjasnil, iz niespelnienie zadan Browninga moze doprowadzic do kryzysu we wzajemnych stosunkach. Obiecal dac Generalowi satysfakcje sluzbowa przenoszac na odpowiednie stanowisko oraz zapewniajac pozytywna opinie Sztabu Naczelnego Wodza. Jednoczesnie dla zapewnienia satysfakcji moralnej obiecal wystosowac odreczne pismo dajace swiadectwo fachowosci i profesjonalizmu.
W dniu 9 grudnia 1944 roku na wniosek Szefa Sztabu Naczelnego Wodza, Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej odwolal generala Stanislawa Sosabowskiego ze stanowiska dowódcy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej i mianowal Inspektorem Jednostek Etapowych i Wartowniczych.
Nowy przydzial nie dawal obiecanego zadoscuczynienia sluzbowego. Nie moglo byc tez mowy o zadoscuczynieniu moralnym w sytuacji natychmiastowego zwolnienia ze stanowiska.

General Stanisław Sosabowski rozpoczal walke o dobre imie, proszac o rozpatrzenie swojej sprawy i rozpoznanie brytyjskich zarzutów kolejnych Naczelnych Wodzów. Jednak, ani general Kopanski, ani general Anders i wreszcie Bór – Komorowski nie zajeli sie jego sprawa. Mimo zlozonych obietnic nie znalezli oni czasu oraz woli na podjecie powyzszej kwestii. General Sosabowski nigdy nie otrzymal satysfakcji sluzbowej.

W dniu 25 grudnia 1944 roku spadochroniarze Sosabowskiego podjeli glodówke na znak protestu wobec odwolania dowódcy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. General poprosil ich o zaniechanie glodówki wskazujac, iz nie pomoze to w jego sytuacji.
W dniu 27 grudnia 1944 roku Stanisław Sosabowski pozegnal sie z 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa, nie przyjmujac defilady pozegnalnej i nie zegnajac sie ze sztandarem, na znak pozostawania duchowego ze swoimi podkomendnymi.
Po zakonczeniu wojny Stanisław Sosabowski postanowil pozostac na Emigracji. W Londynie byl jego syn Stanislaw. W 1948 roku udal sie sprowadzic zone i dwoje wnuków Generala.

Rozpoczynajac cywilne zycie, General próbowal dzialalnosci prywatnej, remontowal domy, prowadzil warsztat tapicerski. Jednak konkurencja i brak kapitalu spowodowaly, ze 5 grudnia 1949 roku zatrudnil sie w fabryce urzadzen elektrycznych „CAV” jako magazynier. Jego zarobek wyniósl 6 funtów tygodniowo. Przez kolejne 17 lat byl prostym robotnikiem znanym wspólpracownikom jako „Stan”. Odchodzac z pracy w wieku 75 lat nie nabyl praw emerytalnych, otrzymal skromna odprawe, a od kolegów zlote pióro.

Równolegle do wykonywania swych zwyklych obowiazków zawodowych udzielal sie w dzialalnosci emigracyjnej. Byl honorowym Seniorem Zwiazku Polskich Spadochroniarzy, bral udzial w pracach zwiazanych z tworzeniem Instytutu Historycznego im. Generala Sikorskiego. W 1961 roku przekazal do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie swoje depozyty. W 1959 roku przebywajac na zaproszenie Zwiazku Spadochroniarzy w Chicago, zaproponowal budowe pomnika poswieconego poleglym spadochroniarzom. W Chicago uformowal sie Komitet Budowy Pomnika. Fundusze zbierano wsród spadochroniarzy z calego swiata. W efekcie 19 wrzesnia 1965 roku odslonieto w Warszawie pomnik poswiecony poleglym spadochroniarzom 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej i Cichociemnym.
Oprócz pracy w fabryce, General mial wiele obowiazków spolecznych. Jego zycie codzienne, wypelnione bylo do ostatniej minuty. Wstawal o 530 rano, a z fabryki wracal o godzinie 1800. Dlatego tez, gdy w 1955 roku specjalna uchwala Zwiazku Polskich Spadochroniarzy zostal wezwany do napisania dziejów Brygady Spadochronowej, zdawal sobie sprawe z trudu, jaki przed nim stoi. Nie zlakl sie tego i systematycznie, przez dwie godziny dziennie i caly weekend pisal, zostawiajac sobie na sen zaledwie 7 godzin. Uchwale zwiazku wypelnil i w 1957 roku wydano „Najkrótsza droga”. Ksiazka zostala dobrze przyjeta, w krótkim czasie jej naklad wyczerpal sie, a pojedyncze egzemplarze przemycano do Polski.

Wkrótce po sukcesie „Najkrótsza droga” wydawnictwo Kimber z Holandii zamówilo ksiazke o Brygadzie na rynek brytyjski. Sosabowski napisal nowa powiesc, która powstawala bezposrednio w jezyku angielskim. „Freely I Served”. Wydano ja w 1960 roku, jej naklad wyniósl 30 tysiecy egzemplarzy. Wkrótce zostala przetlumaczona i wydana w Holandii.

Dzialalnosc pisarska kontynuowal Stanisław Sosabowski praktycznie do konca swojego zycia. W skromnym pokoju, znajdujacym sie na poddaszu równie skromnego domu w robotniczej dzielnicy Londynu powstala autobiografia Generala- „Droga wiodla ugorem”. W wieku 75 lat przestal pracowac w fabryce, ukonczyl tez swa ostatnia powiesc. Bedac na skraju zycia General martwil sie tym, ze nie ma juz zadnej perspektywy i celu, który nalezaloby zrealizowac. Po smierci jego zony Marii w 1958 roku, pozostawal samotny. Ponownie ozenil sie z Krystyna, która zmarla w 1972 roku. Obie zony Generala spoczely u jego boku w rodzinnym grobowcu.
W dniu 25 wrzesnia 1967 roku general brygady Stanisław Franciszek Sosabowski zmarl na chorobe serca w Londynie. Czternastego pazdziernika 1967 roku zostal pochowany z honorami wojskowymi w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Powazkowskim w Warszawie.

Byl odznaczony Krzyzem Walecznych, Krzyzem Niepodleglosci, Orderem Polonia Restituta V Klasy, Zlotym Krzyzem Zaslugi z Szablami, Orderem Virtuti Militari V Klasy, Bojowa Odznaka Spadochronowa, Brazowym Medalem z Okazji Dziesieciolecia Sluzby Wojskowej, Srebrnym Medalem z Okazji Dwudziestolecia Sluzby Wojskowej, Medalem z Okazji Dziesiatej Rocznicy Odzyskania Niepodleglosci przez Polske, Medalem Oficerskim Stowarzyszenia Kombatantów, Medalami austriackimi za walecznosc podczas I Wojny Swiatowej, francuska i brytyjska gwiazda za udzial w II Wojnie Swiatowej. Otrzymal tez tytul honorowego obywatela miasta Heteren w Holandii i Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Nauk.

W Polsce imie Generala nosi blisko trzydziesci organizacji harcerskich, przyjela je 6 Brygada Desantowo Szturmowa. We wrzesniu 1992 roku na placu koszarowym 10 Batalionu Desantowo Szturmowego odslonieto pomnik- popiersie generala Sosabowskiego.

Zolnierzem 6 Brygady byl spadochroniarz, swietej pamieci general brygady Krzysztof Pajewski- ostatni komendant Wyzszej Szkoly Wojsk Pancernych w Poznaniu. Jej oficerami byl miedzy innymi general broni Andrzej Tyszkiewicz, general broni Mieczyslaw Bieniek, general brygady Edward Gruszka, general brygady Bronislaw Kwiatkowski.

Tradycje Cichociemnych pielegnuja dzis zolnierze Jednostki Wojskowej GROM, której twórca general Slawomir Petelicki powtórzyl los generala Sosabowskiego. Zostal odwolany z pelnionej funkcji z powodów politycznych, bez uzyskania satysfakcji sluzbowej. Satysfakcje moralna przyniósl mu dopiero wygrany proces sadowy.
W 1988 roku w uznaniu zaslug w zorganizowaniu, wyszkoleniu i dowodzeniu na polu walki 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa, Stanisław Sosabowski zostal posmiertnie odznaczony Krzyzem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski z Gwiazda.

Back to index

 

Authors: Hal Sosabowski & Stan Sosabowski
Pictures of the Virtuti Militari and Orzel by kind permission of Prof. Z. Wesolowski. All other content copyright Sosabowski.com, all rights reserved.